Taniec piżmowych szczurów

Okładka książki Taniec piżmowych szczurów Krzysztof A. Zajas
Okładka książki Taniec piżmowych szczurów
Krzysztof A. Zajas Wydawnictwo: HARDE Wydawnictwo horror
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
horror
Wydawnictwo:
HARDE Wydawnictwo
Data wydania:
2024-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-15
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383433486
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
709
96

Na półkach: ,

Wyobraźcie sobie, że jesteście miernym pisarzyną powieści grozy. Na jednym z nielicznych spotkań autorskich stajecie oko w oko z fanem, który w podzięce za niesamowitą lekturę postanawia podarować Wam dom. Tak, dobrze przeczytaliście, chodzi o utrzymaną w nie najgorszym (jak to się teraz pisze?) stanie posiadłość w zabitej dechami dziurze na południu Polski.
Wyobraźcie sobie jeszcze, że w tym samym momencie dowiadujecie się, że Wasza druga połówka od dłuższego czasu uprawia z trenerem personalnym nie tylko sport. Całe Wasze życie wywraca się do góry nogami.
Macie to? No to teraz wprowadzacie się do dziwnego domu na końcu jeszcze dziwniejszej wsi i próbujecie poukładać puzzle od nowa. Przeszkadza Wam w tym nocne szuranie na strychu, niepokojące dźwięki dochodzące z piwnicy, dziwne sylwetki, jakby dzieci, pojawiające się w połaciowych oknach i nieprzystępni mieszkańcy tego wiejskiego zadupia.
Naturalną koleją rzeczy zaczynacie zastanawiać się, jakie motywy kierowały fanem Waszego pisarstwa przy dokonywaniu darowizny.
Powoli zaznajamiacie się z mroczną historią Podborza, która od niemal osiemdziesięciu lat nie daje tutaj nikomu o sobie zapomnieć.

"Taniec piżmowych szczurów" Krzysztofa A. Zajasa z założenia miał być pewnie horrorem. I po części nim jest. Ale znajdziemy tu również sporo elementów kryminału, obyczajówki i (o zgrozo!) romansu. Ten ostatni wpleciony jest tu trochę na siłę i w tak drewniany sposób, że od razu widać, iż to facet pisał o miłości.
Czyta się to fajnie, grozą może nie wieje, ale wątek kryminalny jest zdecydowanie wciągający. Trochę nie do końca poskładały się wszystkie wątki, być może dlatego, że było ich za dużo. No i Autor, mimo że profesor nadzwyczajny, nie ustrzegł się przed kilkoma błędami językowymi.
Generalnie, jest to powieść, którą najchętniej czytałoby się w mroźny, zimowy wieczór, przy lampce wina, pod kocykiem. Klimatycznie i fabularnie - super, logicznie i językowo - średnio.
Chyba dam 7/10.

Wyobraźcie sobie, że jesteście miernym pisarzyną powieści grozy. Na jednym z nielicznych spotkań autorskich stajecie oko w oko z fanem, który w podzięce za niesamowitą lekturę postanawia podarować Wam dom. Tak, dobrze przeczytaliście, chodzi o utrzymaną w nie najgorszym (jak to się teraz pisze?) stanie posiadłość w zabitej dechami dziurze na południu Polski.
Wyobraźcie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
649
648

Na półkach:

Jednym słowem? Specyficzna.
Horror, groza, zaświaty.
Nie jestem doświadczona w takich klimatach.
Zdecydowanie bardziej podobały mi się "Wiatraki".
"Taniec..." przeczytałam z większym i mniejszym zainteresowaniem. Wątek książki Zajasa w książce Zajasa również jest dyskusyjny. Niby fajnie, no "ale". Czuję niedosyt, tylko nie wiem czy spowodowany książką, czy bardziej moimi oczekiwaniami, które się rozminęły z treścią.

Jednym słowem? Specyficzna.
Horror, groza, zaświaty.
Nie jestem doświadczona w takich klimatach.
Zdecydowanie bardziej podobały mi się "Wiatraki".
"Taniec..." przeczytałam z większym i mniejszym zainteresowaniem. Wątek książki Zajasa w książce Zajasa również jest dyskusyjny. Niby fajnie, no "ale". Czuję niedosyt, tylko nie wiem czy spowodowany książką, czy bardziej moimi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
31
30

Na półkach:

Taniec piżmowych szczurów" to niezwykle wciągająca powieść, która od pierwszych stron trzyma czytelnika w napięciu. Historia Wiktora Szczęsnego, pisarza przeżywającego życiowy kryzys, rozpoczyna się od otrzymania tajemniczego daru - posiadłości w Podborzu. Przeprowadzka do tej malowniczej, choć nieco zapomnianej miejscowości, staje się punktem zwrotnym w jego życiu.

Narracja prowadzona jest z perspektywy Wiktora, co pozwala na głębokie zrozumienie jego emocji i motywacji. Jego stopniowe odkrywanie tajemnic Podborza, w tym niezwykłego zjawiska nocnych tańców piżmowych szczurów na pobliskim stawie, jest opisane z taką precyzją i realizmem, że czytelnik ma wrażenie, jakby sam brał udział w tej niezwykłej przygodzie.

Jednym z najważniejszych atutów książki jest jej wielowątkowość. Wątek kryminalny splata się z elementami horroru i dramatu psychologicznego, co sprawia, że fabuła jest nie tylko intrygująca, ale również głęboko poruszająca. Autor zadaje pytania o granice między rzeczywistością a wyobraźnią, oraz o to, jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć, by odkryć prawdę.

"Taniec piżmowych szczurów" to nie tylko doskonała rozrywka, ale również powieść, która zmusza do refleksji. Każdy, kto sięgnie po tę książkę, będzie z pewnością długo o niej pamiętać. To pozycja obowiązkowa dla miłośników literatury pełnej tajemnic, napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Taniec piżmowych szczurów" to niezwykle wciągająca powieść, która od pierwszych stron trzyma czytelnika w napięciu. Historia Wiktora Szczęsnego, pisarza przeżywającego życiowy kryzys, rozpoczyna się od otrzymania tajemniczego daru - posiadłości w Podborzu. Przeprowadzka do tej malowniczej, choć nieco zapomnianej miejscowości, staje się punktem zwrotnym w jego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
36
35

Na półkach:

Taniec piżmowych szczurów" to niezwykle klimatyczna opowieść o tajemnicach i nadprzyrodzonych wydarzeniach. Wiktor Szczęsny, główny bohater, otrzymuje posiadłość, która skrywa mroczne sekrety. Zając jak zwykle utrzymuje świetny poziom…

Taniec piżmowych szczurów" to niezwykle klimatyczna opowieść o tajemnicach i nadprzyrodzonych wydarzeniach. Wiktor Szczęsny, główny bohater, otrzymuje posiadłość, która skrywa mroczne sekrety. Zając jak zwykle utrzymuje świetny poziom…

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
429
301

Na półkach:

Od pierwszych stron humor autora tak mnie kupił, że przepadłam. A jest to nietypowy humor więc nie każdemu się spodoba. Prowadzenie fabuły - rewelacja.

Od pierwszych stron humor autora tak mnie kupił, że przepadłam. A jest to nietypowy humor więc nie każdemu się spodoba. Prowadzenie fabuły - rewelacja.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1307
976

Na półkach: , ,

Niby szczury, ale jednak piżmaki - i to, co w nowej książce Krzysztofa A. Zajasa “Taniec piżmowych szczurów” wyczyniają, wizualnie musi być naprawdę magiczne!

Historia rozpoczyna się na targach książki w Krakowie, gdzie Wiktor Szczęsny podpisuje swoją najnowszą książkę pt. “Gertruda”. Na stoisku podchodzi do niego pewien mężczyzna, zaczyna mówić o którejś ze starszych książek i zaprasza na kawę. Autor się wymiguje, ale później przypadkiem w kawiarni i tak go spotyka, a ten mówi mu o domie na wsi w Podborzu, który chce mu ofiarować… Wiktor nie traktuje tego poważnie, ale gdy wracając do domu spotyka go pewna zmieniająca jego wygodne życie sytuacja, impulsywnie dzwoni do mężczyzny i darowiznę przyjmuje. I nagle jest w obcym domu, bez samochodu, telefonu i zasięgu internetowego. A kiedy przychodzi noc, zaczynają dziać się dziwne rzeczy …

Głównym bohaterem, a zarazem narratorem historii jest pisarz, co jest naprawdę świetnym zabiegiem - raz, że autor, Krzysztof Zajas, może nam trochę poprzemycać własnych pisarskich doświadczeń, dwa, że poprzez bujną wyobraźnie narratora fikcja miesza się z realnością – tzn. jego realność, która dla nas jest fikcją, a więc jego fikcja, to dla nas fikcja w fikcji. Cała historia jest właśnie w taki sposób pokręcona, narrator opisuje ją w stylu uszczypliwie-gawędziarskim, zasypuje spostrzeżeniami, przez co fabuła gmatwa się jeszcze mocniej. Intryga, oczywiście korzysta z wątków nadprzyrodzonych, ale również jest wielowątkowa i można ją różnie interpretować. Podoba mi się ta wieloznaczność, ta gra z czytelnikiem, jaką autor prowadzi. Może literatura grozy to nie całkiem mój gatunek, ale przy książce Zajasa i tak bawiłam się naprawdę dobrze! Oceniam 7,5/10, więcej napisałam tu: https://www.kryminalnatalerzu.pl/2024/05/taniec-pizmowych-szczurow-krzysztof.html

Niby szczury, ale jednak piżmaki - i to, co w nowej książce Krzysztofa A. Zajasa “Taniec piżmowych szczurów” wyczyniają, wizualnie musi być naprawdę magiczne!

Historia rozpoczyna się na targach książki w Krakowie, gdzie Wiktor Szczęsny podpisuje swoją najnowszą książkę pt. “Gertruda”. Na stoisku podchodzi do niego pewien mężczyzna, zaczyna mówić o którejś ze starszych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
670
430

Na półkach: , ,

@rewi.books
Książka ,,Taniec piżmowych szczurów" jest całkiem dobrą historią. Nie idealną ale dobrą.

Główny bohater jest pisarzem, który otrzymuje od swojego fana dom. Jedynym warunkiem jest to, że ma w nim pisać nową powieść.
Brzmi świetnie prawda? Oczywiście musi być jakiś haczyk.
W domu dzieją się dziwne rzeczy. Duchy i odwiedziny policji są tutaj na porządku dziennym.
Lubię takie historię. Od momentu kiedy główny bohater wprowadza się do domu towarzyszy nam dreszczyk niepokoju. On sam w dużym domu. Podziwiam go.Ja po uslyszeniu jakiegoś hałasu od razu bym uciekła.
Czytając zadawałam sobie pytanie co tam się wydarzyło. Poznając innych bohaterów dowiadujemy się więcej o przeszłości, która ma dużo wspólnego z teraźniejszymi wydarzeniami.Jak się okazuje mieszkańcy tej miejscowości wiele wiedzą.
Są jednak minusy. Momentami historia nudziła mnie a głównego bohatera nie dałam rady polubić.
Zakończenie książki było okej. Nie zaskakujące ale myśle, że wyjaśniło wiele spraw.
Po przeczytaniu ostatnich rozdziałów okazało się, że inna książka pt ,, Oszpicyn" jest powiązana z tą historią. W wolnej chwili może zapoznam się z tą książką.

@rewi.books
Książka ,,Taniec piżmowych szczurów" jest całkiem dobrą historią. Nie idealną ale dobrą.

Główny bohater jest pisarzem, który otrzymuje od swojego fana dom. Jedynym warunkiem jest to, że ma w nim pisać nową powieść.
Brzmi świetnie prawda? Oczywiście musi być jakiś haczyk.
W domu dzieją się dziwne rzeczy. Duchy i odwiedziny policji są tutaj na porządku...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
502
238

Na półkach:

Zajas zapowiadał ten horror ponad cztery lata temu. Wyczekiwałem go i zawiodłem się całkowicie. Już od pierwszych stron czułem niesmak, powodowany natrętnym przypisywaniem bohaterowi (a przynajmniej przez odniesienie) własnej biografii. Nawet cytat z ostatniej książki "Nigdy nie jest koniec" się pojawił. Na 144 stronie pojawił się fragment, który muszę przytoczyć w całości.
"Tak, wiem, wyrok jest surowy, ale sprawiedliwy. Kompletnie mi odbiło. Od teraz cokolwiek powiem, zostanie użyte przeciwko mnie, choćbym się zaklinał na wszystkie świętości. Jak się okazuje, na własne oczy można zobaczyć wszystko, co możliwe i co niemożliwe. Powinienem zamilknąć, skulić się w sobie, objąć ramionami i pokornie powędrować do sypialni, położyć się i natychmiast zasnąć. Albo łkać w poduszkę. W każdym razie nie snuć tej opowieści dalej, bo zostały w niej naruszone wszelkie reguły i każdy następny akapit będzie mnie tylko bardziej pogrążał. I fabułę, co gorsza".

W tym momencie dochodzimy do miejsca, w którym widać, iż znacznie lepiej wypadłoby pisanie w trzeciej osobie, a nie tworzenie żałosnych wynurzeń w pierwszej i to nie do końca gramatycznie. Zresztą większość książki pisana jest "kwiecistym" pełnym beznadziejnych porównań i wydumanych zwrotów, takich jak choćby "Księżyc spuścił z tonu". Nie brak też fragmentów, gdzie kilka słów pod rząd pisanych jest całkowicie niepotrzebnie z samych dużych liter, do czego kompletnie bez smaku dokładane są nieraz wykrzykniku lub znaki zapytania (albo jedno i drugie jednocześnie). Mnóstwo jest powtórzeń, bywa, że dodawanych jest kilka słów, czy też całe zdania, albo i akapity kompletnie niepotrzebne i nic nie wnoszące, tworzone tylko po to, by przedłużyć mękę czytelnika. Gdyby usunąć wszystko, co niepotrzebne, z 444 stron pozostałoby 400, albo i mniej.

Wypada również wspomnieć o samym Zajasie. W pewnym momencie autor dowiaduje się, że w miejscowości, w której obecnie mieszka, jakiś czas wcześniej gościł Krzysztof Zajas i pisał książkę "Oszpicyn" (a żeby było śmieszniej, o tym samym pisze bohater omawianej tu powieści). Przy okazji przedstawia Zajasa jako postać niesympatyczną (a należy dodać, że głównego bohatera sam nie byłem w stanie do końca polubić).

Od momentu pierwszego wspomnienia o Zajasie na stronie 283, nie byłem już w stanie traktować tej historii poważnie. Gdy intryga została w końcu splątana z książką "Oszpicyn", wiele razy temat powraca i póki temat był ciągnięty, ledwo powstrzymywałem się od załamywania rąk.

Napisana fatalnym stylem, niepotrzebnie w pierwszej osobie, z niepotrzebnymi, długimi wtrętami, niezbyt subtelnymi bliżej początku książki. Mógłbym wymieniać tu jeszcze długo mnóstwo jej wad, ale szkoda na to moich nerwów i czasu. Odradzam z całego serca.

Zajas zapowiadał ten horror ponad cztery lata temu. Wyczekiwałem go i zawiodłem się całkowicie. Już od pierwszych stron czułem niesmak, powodowany natrętnym przypisywaniem bohaterowi (a przynajmniej przez odniesienie) własnej biografii. Nawet cytat z ostatniej książki "Nigdy nie jest koniec" się pojawił. Na 144 stronie pojawił się fragment, który muszę przytoczyć w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    70
  • Przeczytane
    29
  • Posiadam
    9
  • Teraz czytam
    6
  • Legimi
    3
  • Horror
    3
  • 2024
    2
  • Ebook
    1
  • Audiobook 2024
    1
  • Na Legimi🟢
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Taniec piżmowych szczurów


Podobne książki

Przeczytaj także